Piosenka murzyńska o kotku jest to internetowy pamiętniczek. A raczej był. A raczej znowu jest. Na próbę. Jest on o wiele lepszy od Twojego, gdyż zawiera nie tylko pieczołowicie ewidencjonowane statystyki dotyczące bejoskich przygód Olusi i Mejdżorka, ale i również komentarze społeczne, opowiadania erotyczne oraz buńczuczne manifesty broniące uciśnionych. I tak dalej.









RSS
piątek, 20 listopada 2009
Świat absurdu Olusi.
Olusia znalazla w swoich archiwum na gadugadu taka oto konwersacje: (Chcesz wiedziec, jaka, klikal w czizbuksy, leniwy fiucie)
poniedziałek, 16 listopada 2009
Olusia i Mejdżorek obejrzeli film z Michaelem Jacksonem.
Oto foto story, żeby przybliżyć jak leciał.
niedziela, 15 listopada 2009
Kajet. Wybór.
Czytaj z kajetu pod czizburgerami, bo przecież tutaj betony wchodzą.
czwartek, 12 listopada 2009
Olusia i Mejdżorek poszli na film p.t. "Tybetańska Księga Umarłych".
Mieli więc 50% szansy, że film będzie zajebisty, bo księga umarłych, ale też drugie 50%, że będzie chujowy, bo tybetańska. Jako że jednak otrzymali piniondze od honorowego darczyńcy, to bez większych oporów poszli je przepuścić na film, o którym nie wiedzieli zgoła nic. Były też inne rzeczy tego wieczora, ale trzeba nacisnąć na czizburgery. Ciężka praca!
poniedziałek, 09 listopada 2009
Teraz Piosenka Murzyńska o Kotku także na FEJSBUKU
Jak to już miało miejsce w wypadku dodania trybu Szymon Niemiec Mode, tak i tym razem Kotek idzie z duchem czasu.

Jeżeli jesteś prawdziwym fanem Piosenki Murzyńskiej o Kotku, to teraz totalnie możesz pokazać swoim krewnym i znajomym na FEJSBUKU z kim przestajesz.


01:47, statystyki.olusi.i.mejdzorka
Link Komentarze (5) »
czwartek, 05 listopada 2009
Jadłodajnia Filozoficzna jest jak bułgarska pralka.
Ani bułgarska, ani pralka. A właśnie tam pojszli wczorej Olusia z Mejdżorkiem. Olusia z zamiarem napotkania pana, Mejdżorek z zamiarem przywrócenia sobie ustawień fabrycznych. Niestety, tylko jedno z nich wyszło z tej piwopawiarni ze swoim zamiarem zrealizowanym. Wiesz, gdzie klikać, jeżeli chcesz czytać dalej. Wiesz, że chcesz.
niedziela, 01 listopada 2009
Teraz jest listopad, a ja sobie siedzę.
Mejdżor chciał nadmienić, że wie, co jest na lałurce dla Rapaczyńskiego, ale nie powie, ponieważ tylko ludzie, którzy dają nam piniondze dostają od nas lałurki, a każda z nich jest unikatowa. Więc jeżeli nie ty dałeś nam piniondze, to nie masz prawa jej oglądać skąpy chuju.

Chciał też wspomnieć, że jak wychodził siku za winkiel, to był świadkiem osobliwości międzyludzkich.

Podczas jednego sikuzawinkiel spotkał był człowieka, który rozmawiał głośno przez telefon i krzyczał w stronę pobliskiego śmietnika, przy któym robił siku jego kolega, z którym przez ten telefon rozmawiał. I on krzyczał temu przy śmietniku, że on tu jest i że wystarczy, że się obróci o 160 stopni i go zobaczy. Tamten przy śmietniku długo nie ogarniał, a jak ogarnął, to zaczął radośnie kroczyć ku swojemu kompanowi. Tyle, że brócił się o 190 a nie 160 i szedł chwiejnym krokiem ku Mejdżorowi, cały uśmiechnięty na widok odnalezionego druha. Mejdżor poczuł się więc w obowiązku wyprowadzić go z błędu i jął machać rękami jak ci sygnaliści na statkach i lotniskach, że TAM! TAM!

Podczas innego sikuzawinkiel spotkał był dwóch tulących się pod murem mężczyzn, co nie jest zaskakujące, ponieważ ludzie w najdziwniejszych miejscach odnajdują miłość. Jak się jednak okazało, oni nie przytulali się, bo to lubią, tylko dlatego, że ten drugi nie ogarniał i nie trzymał się w ogóle na nogach, o czym Mejdżor przekonał się, gdy tamten wyrżnął głową o chodnik. Mejdżor podbiegł i zapytał jak może pomóc, już już, podejrzenie wstrząśnienia mózgu! karetka pogotowia! Resuscytacja metodą holger-nielsena! Choroba morbus-scheiermanna! Okazało się, że wystarczy tylko pomóc przywrócić kolegę do pionu, o trochę go poklepać po mordzie (nie, żeby to pomagało, ale hej, jak ktoś jest nieprzytomny, to czemu sobie nie poużywać?). Okazało się, że ten kolega miał na imię Mesjasz, ale jego przyjaciel mówił do niego Misiu. Można więc powiedzieć, że Mejdżor brał udział w swego rodzaju drodze krzyżowej. Że Jezus upada i tamten mu pomaga.

Podczas balu nie puszczano smerfnych hitów, zagrano jedynie Take Me To The Danger Zone, tudzież Hospital. A Olusia płonie płonącym płomiennym uczuciem do Keitha Flinta i ma on przyjść i im dojebać.
18:34, statystyki.olusi.i.mejdzorka
Link Komentarze (15) »
No dobra.
Dobra, dobra, dobra. Kotek is back! TYlko kurwa, jak nie bedziecie sie wpisywac i dawac nam piniendzy, to pojdzie sobie na dobre, bo kotek to zwierze INTEAKTYWNE! A teraz, DO RZECZY. Wiele sie wydarzylo w zyciu Olusi i Mejdzorka, ale oczywiscie to niczego nie zmienia. Nadal sa oni bejami bez prawdziwej pracy i perspektyw, z niepokonczonymi szkolami i bez przyjaciol, i nadal maja na to wyjebane jak Ozyrys bez fiuta. Baj de bej, Olusia chciala skorzystac z okazji i oswiadczyc oficjalnie, ze PIERDOLI WSZYSTKICH LUDZI, KTORYCH POZNALA PRZEZ OSTATNIE 3,5 ROKU I ZE KAZDA CHWILA IM POSWIECAONA TO MARNACJA. Olusia takze chciala zaznaczyc, ze wszystkie powyzsze zdania sa niezobowiazujace, bo jest pijana. A tak w ogole
czwartek, 29 października 2009
Moi drodzy parafianie!
Ze względu na odezwy fanów Kotka oraz fakt, że byliśmy dostali piniondze, Kotek rozpatruje anulowanie swojego focha i powrót do rzeczywistości wirtualnej. Jakkolwiek jednak Olusia i Mejdżorek set their standards pretty low, tak Kotek nie. Takowoż, w jego imieniu informujemy, że aby powrócić w wielkim stylu, musi on zebrać odpowiednią ilość komentarzy. Według naszych kalkulacji brakuje dwóch. Tak więc, zainteresowanym polecamy, zapraszamy!
19:59, statystyki.olusi.i.mejdzorka
Link Komentarze (9) »
wtorek, 28 lipca 2009
JEBAĆ KATOLIKÓW (część druga)
Na wstępie zaznaczamy, iż Kotek jest wciąż obrażony, i że od czasu ostatniego Kotka przydarzyło się wiele przygód bejowskich, wiele dyskursów pijackich znalazło swój początek, i o żadnej z tych rzeczy tu nie będzie, gdyż Kotek ma nadal na niewdzięczników wyjebane. Jednak to, co zdarzyło się ostatnimi czasy w Puławach, woła o pomstę do - chciał nie chciał - do kurwa NIEBA. Kliknij w czizburgery, żeby przeczytać resztę. Tępy fiucie. Albo bystry dżentelmenie.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26