Piosenka murzyńska o kotku to internetowy pamiętniczek, który jest on o wiele lepszy od Twojego, gdyż zawiera nie tylko pieczołowicie ewidencjonowane statystyki dotyczące bejoskich przygód Olusi i Mejdżorka, ale i również komentarze społeczne, opowiadania erotyczne oraz buńczuczne manifesty.










Blog > Komentarze do wpisu
XXI-wieczne księżniczki z penisami.
...czyli o męskiej piździe ciąg dalszy, tyle, że tym razem z życia, nie z literatury, pięknej czy też brzydkiej. Jeśli uważasz się za samca alfa, ten wpis prawdopodobnie jest o Tobie. Polecamy, zapraszamy!
Olusia od małego nie była wielką fanką bab ze względu na panujące stereotypy oraz sporadycznie potwierdzające je jednostki. Że miętkie, niezdecydowane, marudne, zamiast pić piwo wolą zakupy i oporządzanie gospodarstwa. Taki obraz Grażynek albowiem odmalowywała literatura i kinematografia. Facet za to podobno miał być odważny i nie pierdolić się w tańcu, jak również preferować rozrywki zajmujące.
Życie jednak zweryfikowało Olusiny obraz podziału ról między płciami. Okazało się bowiem, iż wszystkie Olusi koleżanki nie tylko potrafią zabawić się jak należy, lecz również ogarniają życie (zazwyczaj same, iż księżniczki płci męskiej szybko się ewakuują, gdy tylko pojawią deklaracje lub nie daj Borze efekty ich nieumiejętności używania antykoncepcji) oraz poziom ich decyzyjności w porównaniu do męskiego jest nieporównywalnie wyższy i zazwyczaj opiera się na logicznych przesłankach, prowadzących prosto od punktu A do punktu B. Natomiast królewny, które matka natura dla żartu chyba obdarzyła tężyzną fizyczną, dzięki której panowały one nad planetą ziemią póki nie zastąpiła ich technologia, płoche są i delikutaśne aż strach się bać. Same do człowieka nie podejdą, bo jeszcze biedaczyny dostaną kosza i będą cierpieć, i co koledzy powiedzą, a jak już człowiek zrobi w głowie palmfejsa i zagada to tak im piórka rosną, że opiewają go w peanach i sonetach. Nie wiadomo, ku czemu, chyba tylko aby ćwiczyć wymowę, iż jeśli się tych form literackich wysłucha i zaaprobuje, królewny nagle z podkulonymi ogonami czmychają w obawie tym razem przed chuj wie czym, siadają w kąciku i zamykają się w sobie. Albo się ruchają, albo trzeba z nimi chodzić. XXI- wieczny model, że można jedno i drugie jest im obcy. A ruchać się, chodzić i jeszcze wypić piwo to już w ogóle jakaś herezja. Tyle funkcji na raz nie dano królewnom w oprogramowaniu.
Olusia wraz z innymi szlachetnymi damami nie raz dumała nad tym, jest to li znakiem czasów, czy natura męskich królewien od zarania dziejów była taka sama, jeno projektowały one swoje usterki na płeć przeciwną, oczerniając ją w literaturze i sztuce, aby zwalić na nią winę za swoje werterowskie rozkminy? Czy jest tu ktoś, kto żył na tym świecie zanim Olusia zaczęła pić piwo, aby móc ją w tym temacie oświecić? Mówiąc w skrócie: czy piosenka "Gdzie się podziali tamci mężczyźni" ma sens, czy to zwykłe pierdolenie? 
Olusia chyba napisze do Brawa.
wtorek, 26 lutego 2019, statystyki.olusi.i.mejdzorka

Polecane wpisy